20 faktów na 20-lecie Gannet Guard Systems

Gannet Guard Systems działa na Polskim rynku już 20 lat. Okrągła rocznica zachęciła nas do zerknięcia za siebie i stworzenia listy 20 ciekawostek związanych z usługami monitoringu, namierzaniem pojazdów i działalnością firmy.

Rynek monitoringu znacząco zmienił się na przestrzeni ostatnich dwóch dekad. Byliśmy świadkami tych zmian i sami przyczyniliśmy się do ewolucji branży, wprowadzając kolejne funkcjonalności systemów pozwalających na namierzanie pojazdów i zarządzanie flotą, zwiększając bazę obiektów, które mogą być wyposażone w moduły lokalizacyjne oraz ułatwiając życie i prowadzenie działalności naszym klientom.

Grupy poszukiwawcze Gannet Guard Systems namierzyły tysiące skradzionych pojazdów, które szczęśliwie wróciły w ręce swoich właścicieli, przy czym zdarzało się, że ten sam samochód musieliśmy lokalizować nawet kilka razy. 20 lat działań obfitowało zarówno w zabawne sytuacje, takiej jak poszukiwanie auta, którego właściciel po prostu zapomniał, gdzie zaparkował, ale i zdarzenia niebezpieczne – wielokrotnie wkraczaliśmy na posesje uzbrojonych złodziei pojazdów i handlarzy narkotyków. Z okazji okrągłych urodzin prezentujemy 20 ciekawostek związanych z tym, czym zajmujemy się na co dzień.

  1. Rodem ze Skandynawii

Pierwsza generacja modułu GanTrack wykorzystywanego do monitorowania pojazdów została w całości opracowana i wyprodukowana w Norwegii na zamówienie jednego z największych towarzystw ubezpieczeniowych – Unii Storebrand. Pierwotnie moduł służył do geolokalizacji łodzi turystycznych i jachtów. W efekcie dalszego rozwoju znalazł zastosowanie w innych segmentach rynku – począwszy od przyczep kempingowych, przez samochody, kończąc na motocyklach i kontenerach.

  1. Pierwszy w Polsce system radiowy – to my!

Wielokrotnie spotkaliśmy się z próbami podważenia autentyczności informacji, że nasze systemy działają w oparciu o technologię namierzania radiowego. Od początku działalności nasz system bazuje na radionamiernictwie. Z biegiem czasu pojawiły się również jego wersje rozbudowane o sygnały GPS. Dowodem takiego stanu rzeczy są informacje z Urzędu Komunikacji Elektronicznej – sprawdźcie sami!

  1. Zagłuszarki nam niestraszne

Największym „postrachem” wszystkich dostarczycieli systemów monitoringu bazujących jedynie na komunikacji satelitarnej GPS i GSM są – nawet najprostsze – zagłuszarki sygnałów. W związku z tym, że nasze moduły wykorzystują wcześniej wspomnianą komunikację radiową o dedykowanych częstotliwościach, zagłuszarki są im niestraszne. Zakłócić sygnał radiowy mogą co prawda niektóre urządzenia wykorzystywane przez wojsko, ale cywile praktycznie nie mają do nich dostępu. „A jeśli nawet którykolwiek z przestępców wszedłby w posiadanie tak profesjonalnego sprzętu, będziemy wiedzieć o tym, że sygnał naszego urządzenia jest zagłuszany. Wykorzystując odpowiednie narzędzia i tak trafimy na ślad modułu” – informuje Dariusz Kwakszys, IT Manager w firmie Gannet Guard Systems. W trakcie jednego z odnalezień wskazania systemu monitoringu alarmowały ekipy poszukiwawcze, że pojawiły się próby zagłuszenia. Okazało się, że złodzieje stosowali zaawansowaną wieloantenową zagłuszarkę. Jednak nawet tak zaawansowane i drogie urządzenie nie było w stanie uniemożliwić odnalezienia pojazdu za pomocą modułu radiowego GGS.

  1. Samoloty, samochody i aparatura radionamiernicza

By zlokalizować sygnał modułu wykorzystującego komunikację radiową, niezbędna jest specjalna aparatura przechwytująca sygnał o określonej częstotliwości. W związku z tym w strukturach ekip poszukiwawczych GGS pracują wykwalifikowani operatorzy, którzy poszukują zaginionych pojazdów wykorzystując specjalistyczne pojazdy oraz samolot!

  1. Kominiarki, mundury i broń

„Nasi operatorzy narażeni są na wykrycie przez zorganizowane grupy przestępcze. Z tego powodu zawsze dbamy o anonimowość osób, które odnajdują skradzione samochody. Operatorzy są wyposażeni w specjalne mundury, poszukują aut nosząc kominiarki, a dla własnego bezpieczeństwa posiadają broń krótką. To wykwalifikowani i świetnie wyszkoleni zawodowcy, którzy na walce z przestępczością samochodową i odnajdowaniu pojazdów „zjedli zęby” – mówi Mirosław Marianowski, Security Manager w firmie Gannet Guard Systems.

  1. Do „dziupli” wchodzimy… przez ścianę

„W trakcie jednego z namierzeń braliśmy udział w czynnej interwencji jednostek policyjnych. Ponieważ złodzieje zabarykadowali bramę garażu, w którym rozkładali na części pierwsze skradziony samochód, nie mieliśmy wyjścia i pomogliśmy policjantom wejść do pomieszczenia przez ścianę. Miny złodziei witających mundurowych z kluczami samochodowymi w rękach były bezcenne” – informuje jeden z operatorów GGS.

  1. „Dziuple” pełne niespodzianek

Dziuple to nie tylko miejsca, w których złodzieje rozbierają i „przechowują” kradzione auta. Często są to centra nielegalnego biznesu, gdzie amatorzy cudzej własności ukrywają lub produkują nielegalny towar. „W przypadku wielu odnalezień namierzanych przez nas samochodów, w miejscach, w których były przetrzymywane, policja zabezpieczała dowody przestępczej działalności” – mówi Mirosław Marianowski. „We wrześniu przekazaliśmy policji koordynaty miejsca, w którym zaparkowano skradzioną Toyotę Land Cruiser. W trakcie prowadzonych czynności odkryto tam inne kradzione samochody, pocięte i rozebrane na części. Land Cruiser został odnaleziony w całości. W „dziupli” znajdowały się również spore ilości nielegalnego alkoholu, fabryka bimbru oraz narkotyki” – dodaje.

  1. Zabunkrowani

Dziuple ulokowane są w najdziwniejszych miejscach. Ekipy GGS odnajdowały samochody m.in. w starych bunkrach, na polanie w lesie, w chlewni, stodole czy piwnicy. Standardem są wszelkiego rodzaju garaże – od murowanych po tzw. blaszaki.

  1. Kradziony i odzyskiwany dwa razy!

Popularność niektórych modeli samochodów wśród złodziei jest tak duża, że potrafią „upolować” ten sam pojazd więcej niż raz. Jednostki operacyjne Gannet Guard Systems dwukrotnie odzyskiwały Toyotę Auris – był to pierwszy tego typu przypadek w historii polskiego oddziału. Taka sama sytuacja miała miejsce kilka tygodni temu. „29 września otrzymaliśmy zgłoszenie o kradzieży Mazdy CX-5 na terenie Katowic. Samochód ten już raz, w zeszłym roku, padł łupem amatorów cudzej własności i odnalazł się dzięki wykorzystaniu systemu GanTrack. Tak było i tym razem. Auto namierzyliśmy po niespełna godzinie na terenie Zabrza. Złodzieje pozostawili CX-5 do „wystygnięcia” na jednym z osiedli. Po przekazaniu koordynatów miejsca, w którym zaparkowano samochód, policja zabezpieczyła auto i przekazała je właścicielowi” – mówi Dariusz Kwakszys, IT Manager w Gannet Guard Systems.

  1. Najdroższy w naszym portfolio

Ekskluzywne, wyjątkowe samochody to towar trudnozbywalny i złodzieje kradną je zazwyczaj na zlecenie. Co prawda próżno szukać w Polsce specjalistów pokroju Randalla „Memphisa” Rainesa, którego w filmie „60 sekund” grał Nicolasa Cage, jednak właściciele luksusowych pojazdów w naszym kraju również niepokoją się o swoje perełki. W związki z tym mieliśmy okazję zabezpieczać tak unikatowy samochód jak Mercedes McLaren SLR. Wielokrotnie montowaliśmy też moduły Gannet Guard Systems w Lamborghini (modele Aventador i Huracan), a naszymi stałymi klientami są właściciele Porsche.

  1. Akcje międzynarodowe

Ponieważ w ofercie posiadamy również abonamenty umożliwiające namierzanie pojazdów na terenie całej Europy, wielokrotnie współpracowaliśmy z zagranicznymi jednostkami policji, przekazując im informacje o skradzionych pojazdach. W trakcie międzynarodowych działań udało nam się odzyskać ostatnio m.in. BMW X5, które po kradzieży znalazło się w Szwecji.

  1. Kradną koparki razem z tirami i naczepami

Nasze systemy są często wykorzystywane do zabezpieczania maszyn budowlanych, które ze względu na gabaryty przewozi się na specjalistycznych naczepach z wykorzystaniem ciągników siodłowych lub za pomocą lawet. Na terenie woj. mazowieckiego udało nam się zlokalizować skradzioną mini-koparkę JCB 8018. Centrala Gannet Guard Systems otrzymała zgłoszenie o kradzieży zestawu – samochodu dostawczego z lawetą, na której znajdowała się maszyna. Podjęto decyzję o poderwaniu samolotu wyposażonego w aparaturę radionamierniczą. Po określeniu z powietrza miejsca, w którym znajdował się skradziony sprzęt budowlany, we wskazaną lokalizację udały się jednostki terenowe GGS. Na jednej z posesji zlokalizowano koparkę, natomiast kilka zabudowań dalej odnaleziono skradzioną lawetę. Do tej pory nie udało się ustalić, co stało się ze skradzionym samochodem dostawczym – tę sprawę bada policja. Niestety auto nie posiadało modułu lokalizacyjnego.

  1. Odnajdujemy nie tylko te zabezpieczone

Zdarza się, że w ramach namierzania jednego samochodu Gannet Guard Systems znajduje kilka pojazdów. Taka sytuacja miała miejsce kilka lat temu, kiedy operator dyżurny otrzymał informację, że skradzione zostały dwa auta: Toyota Land Cruiser zabezpieczona systemem GanTrack i Kia Sportage pozbawiona tego rozwiązania. Po podjęciu akcji poszukiwawczej, która zakończyła się sukcesem, oba pojazdy zlokalizowano w tym samym punkcie. „Gdy o godzinie 6 rano weszliśmy do garażu, w którym według naszych danych znajdował się skradziony pojazd, znaleźliśmy dwa kompletne auta – Land Cruisera i Sportage – oraz masę części z innych pojazdów. Można powiedzieć, że poszkodowany odzyskał dwa samochody dzięki jednemu zabezpieczeniu” – wyjaśnia Mirosław Marianowski.

  1. Monitoring może uratować życie motocyklisty

Jeden z naszych produktów – GanFleet Moto – umożliwia bieżące monitorowanie pozycji motocykla, skutera lub quada. Dzięki wykorzystaniu aplikacji mobilnej oraz systemu alertów, informuje też o nieautoryzowanym przemieszczaniu się pojazdu czy demontażu urządzenia. Dodatkowo – co jest niezwykle istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa kierowcy – wykorzystując odpowiednie czujniki, w momencie wypadku automatycznie przesyła informację o zdarzeniu do zdefiniowanych wcześniej odbiorców: bliskich motocyklisty, centrali alarmowej i odpowiednich służb ratunkowych.

  1. Zabezpieczamy ule i chronimy pszczoły

Wartość jednego ula pełnego pszczół i miodu to w sezonie nawet ok. 1400 zł (biorąc pod uwagę koszt miodu, ramek, ula i owadów). Skuteczne zabezpieczanie pasiek przed zakusami złodziei nie jest łatwe. Tymczasem systemy monitoringu pozwalają namierzyć przestępców i odnaleźć skradziony obiekt. „Dotarły do nas głosy zaniepokojonych hodowców szukających sposobu na zabezpieczenie swojego mienia i możliwość odzyskania skradzionych pasiek oraz pszczół. Idealnym rozwiązaniem jest w takim przypadku niewielki lokalizator GPS/GSM” – stwierdza Dariusz Kwakszys. Moduły przeznaczone dla pszczelarzy zostały wyposażone w specjalną funkcję umożliwiającą monitorowanie temperatury wewnątrz ula. Informacja na ten temat wysyłana w formie raportu może mieć wpływ na zmianę warunków hodowli i lepszą kontrolę nad bezpieczeństwem oraz zdrowiem pszczół.

  1. 26 000 klientów i 40 000 urządzeń

W trakcie 20 lat działalności w moduły lokalizacyjne wyposażyliśmy ponad 40 tys. pojazdów i obiektów należących do 26 tys. klientów.

  1. Odzyskane pojazdy warte setki milionów

W ciągu dwóch dekad, we współpracy z policją, Gannet Guard Systems odzyskało 1206 pojazdów – od samochodów osobowych (takich jak Volkswagen Golf, BMW X5 czy Ford Mustang), przez auta dostawcze (m.in. Renault Master i Iveco Daily) po maszyny budowalne i rolnicze (chociażby koparko-ładowarka CAT 428f, sprężarka śrubowa Atlas Copco XAS 97, ciągnik Case 95A) oraz motocykle i quady (np. Suzuki Bandit 650S, Yamaha Grizzly 450 EPS). Łączna wartość odnalezionych pojazdów szacowana jest na 354 420 000 zł (niektóre maszyny budowlane, do których trafiają moduły GanTrack czy GanTotal, warte są nawet milion złotych).

  1. Zabezpieczamy… prawie wszystko

Ule, łodzie, silniki łodzi, kombajny, rowery, motocykle, koparki, kontenery, ciężarówki… To tylko część obiektów, które możemy chronić i którymi zarządzanie ułatwiamy. W związku z szerokim wachlarzem produktów oraz rozbudowaną aplikacją EuroFleet, zabezpieczamy całe mnóstwo pojazdów i nie tylko.

  1. Mamy oko na kontenery podróżujące po całym świecie

Udało się nam opracować specjalne rozwiązanie, jakim jest GanFleet Container – moduł zabezpieczający kontenery transportowe. Wbudowane czujniki są w stanie informować o tym, czy kontener został otwarty, czy też pozostaje zamknięty. Na bieżąco można monitorować jego lokalizację i efektywniej wykorzystywać kontenery, które nie są używane.

  1. 98 proc. pojazdów zlokalizowanych w 24 godziny!

Najszybsze odzyskanie samochodu zajęło nam zaledwie kilka minut, najdłuższe – kilka dni. Jednak tak długie okresy poszukiwań to rzadkość, bo 98 proc. pojazdów lokalizujemy w ciągu maksymalnie doby od momentu zgłoszenia kradzieży.