Dwukrotnie skradziona i dwukrotnie odzyskana Toyota Auris!

dwlodarczyk
8 października 2015

 

Dwukrotna kradzież Toyoty Auris i dwukrotne jej odzyskanie

Bohater naszej opowieści (zastrzegł sobie anonimowość) jeździ swoim samochodem od czasu do czasu. Zwykle w weekendy. Niemal idealnie pasuje do niego opis często używany przez handlarzy samochodów: „właściciel jeździł samochodem głównie do kościoła, stąd tak mały przebieg”. Dba o swoje auto: nową Toyotę Auris Touring Sports. Parkuje na niestrzeżonym, ale zamkniętym parkingu. I od czasu do czasu dogląda swojej Toyoty podczas wieczornych spacerów. Auris prócz fabrycznych zabezpieczeń antykradzieżowych zawiera dodatkową ochronę: system monitoringu radiowego od Gannet Guard Systems. Mimo, to nie udało się ustrzec od dwóch kradzieży tego samego samochodu.
I za każdym razem odzyskano.

Pierwsza kradzież Toyoty

Koniec udanego weekendu. Jak co tydzień, późnym wieczorem kombi trafia na swoje miejsce w zamykanym parkingu. Właściciel pojazdu uważnie sprawdza wszystkie zabezpieczania samochodu i ogrodzenia, by w końcu udać się do domu. O samochodzie zapomina na dwa dni – „Z auta korzystam tylko wtedy, kiedy tego potrzebuję: zaledwie kilka dni w tygodniu. Zazwyczaj w weekendy. W pozostałe zwykle stoi na parkingu”.

We wtorkowy wieczór pora na spacer w stronę parkingu oddalonego od domu. Od czasu do czasu warto bowiem przejść się w kierunku auta, by sprawdzić czy wszystko jest w porządku. Niestety widok pustego miejsca parkingowego jest bardzo przykry. Co robić? Przede wszystkim przezwyciężyć uczucie bezradności – „dzwonię na Policję oraz do Gannetu. Wieczór spędzam na komisariacie składając wyjaśnienia”. Jeszcze w trakcie przesłuchania funkcjonariusz informuje, że najprawdopodobniej pojazd odnaleziono. Następnego dnia właściciel Toyoty otrzymuje potwierdzenie z Gannet – „samochód precyzyjnie zlokalizowano w konkretnym garażu i sprawnie odzyskano. Znajduje się obecnie na policyjnym parkingu depozytowym” – opowiada właściciel Aurisa.

Na odbiór auta z policyjnego parkingu trzeba jeszcze poczekać kilka dni. Samochód trafia jeszcze do warsztatu, by mechanicy mogli usunąć uszkodzenia powstałe podczas kradzieży. O wydarzeniu można byłoby wreszcie zapomnieć, gdyby nie informacja od Policji o umorzeniu sprawy. Nie wykryto sprawców.

Druga kradzież Toyoty Auris

„Scenariusz jest niezwykle podobny. Zostawiam auto w niedzielę wieczorem, a dwa dni później już go nie ma. Samochód znów ginie w podobnych okolicznościach z tego samego zamykanego parkingu.
I ponownie ta sama procedura. Powiadamiam Policję oraz Gannet”
– opowiada właściciel Toyoty. Na telefon z dobrymi wiadomości czeka zaledwie kilka godzin – „bardzo szybko dostaję informację
z Gannet o odnalezieniu samochodu”.

Możliwość komentowania jest wyłączona.