Jak najskuteczniej zabezpieczyć motocykl przed kradzieżą?

dwlodarczyk
22 kwietnia 2016

W rzeczywistości nie ma możliwości, aby w 100 procent ustrzec się przed kradzieżą. Nawet najbardziej zaawansowane systemy zawodzą w sytuacji, gdy złodzieje po prostu wciągną jednoślad na lawetę. Jak uniknąć utraty cennego pojazdu?

Popularność motocykli rośnie. W 2015 r. zarejestrowano ich w Polsce o ponad 40 proc. więcej niż w roku 2014 i jest szansa na utrzymanie tej tendencji. Oznacza to raj dla złodziei, bo zwiększa się zapotrzebowanie na części, których źródłem stają się skradzione jednoślady.

„Przed kradzieżą nie da się w żaden sposób ustrzec. Można minimalizować ryzyko, ale złodzieje są specjalistami w swoim fachu i znają całą masę sztuczek, które pozwalają im odjechać motocyklem nie wzbudzając niczyich podejrzeń” – zauważa Dominika Włodarczyk, Key Account Manager w firmie Gannet Guard Systems, na co dzień zajmującej się odzyskiwaniem skradzionych pojazdów.

Włodarczyk zaznacza, że elektroniczne i mechaniczne zabezpieczania okazują się bezradne w momencie, gdy przestępcy umieszczą unieruchomiony blokadą jednoślad w dostawczym samochodzie i wywiozą do „dziupli” lub zamkniętego garażu czy kontenera.

Skradziony motocykl? To nie problem!

O ile samej kradzieży często nie sposób uniknąć, to niezwykle ważne jest przygotowanie się na taką ewentualność i zwiększenie szans na odzyskanie skradzionego jednośladu w jak najkrótszym czasie. Systemy są różne, ale dotychczas jedną z najskuteczniejszych metod są moduły odpowiedzialne za monitoring pojazdów.

Najlepsze, ale i najdroższe są wyposażone zarówno w łączność GPS/GSM oraz radiową, dlatego najczęściej korzystają z nich duże firmy i floty. Czy istnieje rozwiązanie dla klienta indywidualnego, który chciałby zabezpieczyć swoje dwukołowe szczęście, ale nie drenować przesadnie kieszeni? Wspomniana firma Gannet Guard Systems zajmująca się namierzaniem i odnajdywaniem skradzionych pojazdów, oferuje właścicielom motocykli system GanTrack GOLD, który działa w całej Europie.

GanTrack to aktualnie jeden z najskuteczniejszych w Polsce systemów radiowej lokalizacji pojazdów po kradzieży, pozwalający na szybkie odzyskanie skradzionego mienia. Nie są jeszcze prowadzone statystyki dotyczące motocykli, ale w przypadku samochodów, aż 95 proc. aut, które padają łupem złodziei, jest dzięki GanTrack odnajdywanych w ciągu 24 godzin. Krótki czas działania zapobiega m.in. zdarzającemu się coraz częściej rozbieraniu pojazdów na części czy ich wywożeniu za granicę.

Namierzanie tylko dla bogaczy?

„Kiedy wprowadziliśmy na rynek system radiowej lokalizacji pojazdów, naszymi klientami były głównie osoby posiadające auta z segmentu Premium” – tłumaczy Dominika Włodarczyk. – „Z czasem jednak rosła liczba zapytań dotyczących możliwości zabezpieczenia tańszych pojazdów. Chcieliśmy, aby więcej osób mogło skorzystać z najskuteczniejszego systemu radiowej lokalizacji, dlatego postanowiliśmy rozszerzyć naszą ofertę”– wyjaśnia Włodarczyk.

GanTrack od chwili montażu pozostaje w stanie tzw. „uśpienia” i jest aktywowany dopiero po zgłoszeniu kradzieży. Z jednej strony uniemożliwia to złodziejowi odnalezienie miejsca, w którym moduł został zainstalowany w pojeździe, a z drugiej zapewnia właścicielowi całkowitą dyskrecję, bo w żadnym momencie jego pozycja nie jest śledzona.

Kilka lat działania i niezwykła precyzja

Dodatkowym atutem jest niezależne zasilanie. W zależności od wybranego wariantu, bateria zasila urządzenie od 36 do 60 miesięcy. Co się stanie, jeśli bateria się wyczerpie? Nie ma takiego ryzyka. Moduł sam zdalnie kontroluje status baterii, jeśli nastąpiłby nagły spadek, poinformuje o tym centralę producenta.

Ponadto moduł nie ingeruje w fabryczną instalację elektryczną pojazdu, w związku z czym nie trzeba się obawiać o utratę gwarancji producenta i oczywiście urządzenie nie przestanie działać po wyjęciu z pojazdu akumulatora. Kolejnym plusem systemu jest możliwość precyzyjnej lokalizacji pojazdu z dokładnością nawet do… 3 centymetrów.

„Warto zaznaczyć, że nawet w przypadku zastosowania zagłuszarek fal elektromagnetycznych przez złodziei, co jest niestety co raz częstszą praktyką, pojazd wyposażony w system GanTrack można zlokalizować dzięki sygnałom radiowym. Nie traci się też zasięgu w garażach podziemnych czy stalowych kontenerach. Tym właśnie wyróżniamy się na tle konkurencji” – podkreśla przedstawiciel firmy GG Systems.

Przed falami radiowymi nic się nie ukryje?

Moduły odpowiedzialne za lokalizowanie motocykli są niewielkich rozmiarów, wielkości paczki papierosów, dzięki czemu można ukryć je w relatywnie niedużej bryle jednośladu. Urządzenia te są aktywowane jedynie w momencie, kiedy motocykl zostanie skradziony, stąd też ich wewnętrzne zasilanie pozwala na pracę przez kilka lat.

Trzeba jeszcze raz podkreślić, że systemy monitoringu wykorzystujące łączność radiową są w przypadku kradzieży pojazdów o wiele skuteczniejszym narzędziem lokalizacji niż sam moduł GSM. Musimy założyć, że złodziej jest przygotowany do kradzieży. Większość „wykwalifikowanych” przestępców korzysta z zagłuszarek GPS/GSM.

Z pomocą tych urządzeń, mogą skutecznie uniemożliwić zlokalizowanie pojazdu wyposażonego w tracker, ale jeśli aparat jest dezaktywowany, amatorzy cudzej własności nie zdają sobie sprawy z obecności lokalizatora i nie są w stanie powstrzymać grup poszukiwawczych przed namierzeniem skradzionego pojazdu.

Jak wygląda procedura „odzysku”?

Do namierzania wykorzystywane są mobilne załogi naziemne oraz samoloty. Podczas całego namierzania GG Systems współpracuje ściśle z policją. Po ustaleniu miejsca, w którym znajduje się skradziony obiekt, informacja zostaje przekazana policji, która podejmuje decyzje, co dalej. Najczęściej na drugi dzień klient może odebrać pojazd z parkingu policyjnego, jeśli nie ma innych ustaleń.

I na koniec jeszcze jedno. Urządzenie jest certyfikowane przez PIMOT i Politechnikę Świętokrzyską. Moduł GanTrack został w całości opracowany i wytworzony w Norwegii na zamówienie jednego z największych towarzystw ubezpieczeniowych – Unii Storebrand. Początkowo był używany do odszukiwania łodzi i jachtów. W Polsce Guard System działa od 1997 roku.

Ile kosztuje  system GanTrack?

Wersja z baterią 3-letnią kosztuje 750 zł netto, wariant z baterią 5-letnią to wydatek rzędu 850 zł netto. Nie ma możliwości samodzielnej instalacji, którą wykonują wyspecjalizowani technicy w Warszawie lub dojeżdżają do klienta na terenie całego kraju – jest to usługa płatna w kwocie 350 zł.

O ile cena systemu to kwota mniej więcej do przyjęcia – z instalacją wynosi tyle, ile trzeba wydać za dobry kask, to niestety system wymaga również rocznej opłaty abonamentowej w kwocie 600 zł brutto. To oczywiście sporo, jednak jeśli się zastanowić to przecież ledwie 50 zł miesięcznie, a motocykl wart jest kilkadziesiąt tysięcy złotych i nierzadko stanowił wydatek, na który oszczędzaliśmy naprawdę długo.

Nie wspominając już o pracy włożonej w maszynę po zakupie, tzn. ulepszaniu, personalizowaniu i dopieszczaniu motocykla, co kosztuje krocie i oznacza również wiele godzin wytężonej pracy. To wszystko przestępca może zniweczyć w kilka chwil. Chyba warto maksymalnie mu to utrudnić?

źródło: //inforiders.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.