Nie daj się złodziejowi! Ranking samochodowych zabezpieczeń antykradzieżowych

awojcieszek
12 maja 2015

Nie ma samochodu, którego nie da się ukraść. Cała sztuka polega na tym, aby utrudnić pracę złodziejowi. Po to właśnie wymyślono zabezpieczenia. Ale jedno drugiemu nie jest równe. Które zabezpieczenia wybrać, aby móc spać spokojnie?

W 2014 roku łupem złodziei padło w Polsce ponad 14 tys. samochodów. To o statystycznie 9 proc. mniej niż rok wcześniej, co nie zmienia faktu, że średnio co 37 minut ktoś żegna się ze swoim autem. Zwykle na zawsze, bo odzyskać udaje się co czwarty pojazd. I chociaż policjanci informują o stałym spadku liczby kradzieży (dla porównania w 2004 roku zanotowano ponad 51 tys. tego rodzaju przestępstw), to w myśl zasady „przezorny zawsze zabezpieczony”, warto zainwestować w zabezpieczenia. Jakie? Do wyboru są te mechaniczne i elektroniczne.

– Mechaniczne to przeżytek. Elektroniczne, ale fabryczne, są rozpracowane przez złodziei. Lepiej stawiać na rozwiązania z wolnego rynku, bo w ich przypadku złodzieje mają najwięcej pracy, a w razie problemów raczej zrezygnują z kradzieży, niż poświęcą na nią więcej czasu, ryzykując wpadkę – wyjaśnia Paweł Ślubowski z firmy hadron.pl.

Policjanci ze stołecznego wydziału do walki z przestępczością samochodową zwracają z kolei uwagę, że w dobie królującej elektroniki największą skuteczność mają systemy monitoringu radiowego. Nie zapobiegają one kradzieżom, ale pomagają odzyskać pojazdy, które padły łupem złodziei.

– Tego typu systemy są niewrażliwe na stosowane przez złodziei zagłuszarki sygnałów GPS/GSM. Na dodatek pozwalają namierzać samochody z dokładnością do kilkunastu centymetrów i to również w garażach podziemnych czy metalowych kontenerach – tłumaczy Dominika Włodarczyk z firmy Gannet Guard Systems. – Ponad 95 proc. samochodów zabezpieczonych w ten sposób, które padają łupem złodziei, jest odnajdywanych w ciągu 24 godzin.

Źródło: //moto.wp.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.