Złodziej to nie niedźwiedź – zimą nie śpi

dwlodarczyk
4 listopada 2015

Nie wszystkie pojazdy są używane cały rok. Auta zabytkowe, kabriolety, maszyny rolnicze i budowlane często spędzają zimę zamknięte w garażach, gdzie ich właściciele zaglądają rzadko lub wcale.

To gratka dla złodziei, którzy tylko czyhają, by wyprowadzić cenne samochody czy sprzęty. W jaki sposób zabezpieczyć się i mieć pewność, że jeśli dojdzie do takiej sytuacji, to uda się odzyskać utracone dobra? Odpowiedź jest jedna – korzystając z systemu monitoringu.

Cały sezon pieszczone, myte, pucowane, a na okres zimowy zabezpieczane i odstawiane do ciepłych pomieszczeń. Tak wygląda życie większości zabytkowych pojazdów. Zima to nie czas na podróżowanie Fiatem 125p, Wołgą czy Mercedesem SL z 1976 r. To okres, kiedy właściciele umieszczają swoje cacka w garażach zamkniętych na cztery spusty. A także czas, w którym praktycznie nie wykonuje się żadnych prac rolniczych, zatem pomieszczenia gospodarcze pełne są ciągników, kombajnów, opryskiwaczy i sieczkarni. Ze względu na przestój w pracach związanych
z budownictwem, nieużywane są również koparki, spychacze, wywrotki i betoniarki, trafiające na place i do hal, gdzie spędzają długie miesiące.

To wymarzony czas dla złodziei, którzy liczą, że zanim posiadacz cudnego klasyka, kabrioletu, maszyny budowlanej wartej dziesiątki lub setki tysięcy złotych czy kosztownego sprzętu rolniczego zorientuje się, że jego własność zginęła, oni już dawno upłynnią gorący towar. A przynajmniej zdążą go ukryć.

Nie ma zbyt wiele sposobów, które pozwolą ustrzec się przed takim scenariuszem. Profesjonaliści bez problemu obchodzą alarmy i otwierają nawet najlepsze zamki. Skoro nie da się uniknąć kradzieży, to czy istnieje przynajmniej szansa na odzyskanie straconego mienia? Tak. Można do tego wykorzystać system monitoringu pojazdów. Zwykle stosowane w tym celu rozwiązania wykorzystują jedynie sygnał GPS służący do lokalizowania, który bardzo łatwo jest zagłuszyć.

Każdy „szanujący się” złodziej jest już wyposażony w zagłuszarkę, która sprawia, że pojazdu nie można odnaleźć, gdyż „znika z radaru” namierzającej go firmy. Z pomocą przychodzi nowoczesny system radiowy, praktycznie niemożliwy do zagłuszenia i niezwykle skuteczny, jeśli chodzi o lokalizowanie pojazdów.

„Niejednokrotnie namierzaliśmy już koparko-ładowarki, maszyny rolnicze i samochody różnych marek, w tym sportowe i zabytkowe. Ich położenie ustalaliśmy z dokładnością do kilku centymetrów, i to w czasie zaledwie kilku godzin od zgłoszenia kradzieży” – mówi Dominika Włodarczyk, Key Account Manager w Gannet Guard Systems.

„Kiedy zginie nowy samochód zawsze istnieje szansa na zakup identycznego. Motoryzacyjne perełki, zabytkowe unikalne auta to zupełnie inny rodzaj posiadanego dobra. W przypadku nieprodukowanych od dziesiątek lat pojazdów takiej możliwości nie ma. Niekiedy okazuje się, ze skradziony egzemplarz to tzw. „jeden na milion”, zatem właściciela nie interesują odszkodowania  i zwroty poniesionych kosztów. Dla niego najważniejsze jest by odzyskać utracony skarb. A system radiowej lokalizacji pojazdów i możliwość błyskawicznego ustalenia pozycji pojazdu to w takim wypadku jedyna na to szansa” – komentuje Dominika Włodarczyk.

Zaznacza, że zimą wiele pojazdów sezonowych jest słabiej nadzorowanych przez ich właścicieli. Stąd też istotne staje się zabezpieczanie samochodów i maszyn przy pomocy systemu radiowego.
 

źródło: www.inwestycje.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.